Wolniewicz zaczyna od zdefiniowana aborcji, która ma oznaczać każde “spędzanie płodu”. Przedstawia dwa, jak sam twierdzi – skrajne, stanowiska w tej kwestii. Jeden jest “katolicki”, drugi – “liberalny”. Strona katolicka jest za całkowitą delegalizacją aborcji, wyjąwszy przypadki gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia matki. Strona liberalna jest jego zdaniem za całkowitą legalnością aborcji na żądanie. Obowiązująca obecnie prawo, w kwestii aborcji, ma, zdaniem Wolniewicza “charakter liberalny”.