Dlaczego oglądamy telenowele? Dlaczego zjawiska popularne od razu obwołujemy obciachem, a gdy nikt nie patrzy, pozwalamy sobie na ich poznawanie? Dlaczego cykl „Zmierzch” – serię zaledwie przyzwoitych książek i mocno średnich filmów – czyta i ogląda tak wielu widzów, ale mało kto się do tego przyznaje? Bo sprawia nam to przyjemność, która jednak okazuje się wstydliwa w oczach innych. „Zaćmienie” Davida Slade’a też należy do tej kategorii – obciachowej przyjemnostki.