Są książki, które zmieniają życie, ale w tym
przypadku stało się zupełnie inaczej niż pewnie życzyłby sobie tego autor. W
połowie lat dziewięćdziesiątych zeszłego stulecia oprócz przemian
polityczno-gospodarczych mieliśmy do czynienia z erupcją literatury
paramedycznej, poradnikowej, New Age’owej etc. Jako osoba, która posiadła głęboką wiedzę z zakresu
biologii i chemii, w większości za pomocą wielokrotnie poprawianych niezdanych
egzaminów z fizjologii, analityki chemicznej i kilku pokrewnych przedmiotów,
postanowiłem zmierzyć się z jednym z bestsellerów tamtych czasów. Książką pod
wiele obiecującym tytułem “Jak żyć długi i zdrowo”, doktora habilitowanego
Michała Tombaka.