Projektantka od "Plotkary"
Angielski Comments OffAnna Sui od najmłodszych lat marzyła o tworzeniu mody i z konsekwencją dążyła do spełnienia tych marzeń. I słusznie! Jej kreacje spotkały się z ogromnym uznaniem, a ona stała się jedną z ważniejszych postaci nowojorskiej sceny mody. kobieta.wp.pl
Trudno nie uśmiechnąć się, widząc jak Ritchie Blackmore, były gitarzysta Deep Purple, paraduje w stroju renesansowego minstrela i wtóruje na mandolinie swojej pięknej, młodej żonie. Z drugiej strony – kto powiedział, że w jego wieku poważniej jest ganiać po scenie, niszczyć gitary i machać przerzedzoną, farbowaną czupryną? Najważniejszym jednak jest, że pod szyldem Blackmore’s Night wciąż tworzy wspaniałą muzykę, choć diametralnie inną niż kiedyś.
Ambergris, Nowe Crobuzon, Punktown – ostatnio mamy wysyp fantastycznych miast. I wydawałoby się, że po książkach Miéville’a czy VanderMeera niczego więcej oryginalnego w tym temacie nie da się wymyślić. A jednak „Palimpsest” Catherynne M. Valente potrafi jeszcze zaskoczyć.
To ocenicie sami. W każdym razie przed wami pierwszy zwiastun aktorskiego filmu o misiu Yogim – mądrzejszym niż przeciętny miś…
Historie przyszłości to nie tylko opasłe trylogie i grube powieści – to także krótsze i dłuższe opowiadania. Taka forma pozwala autorom rozwinąć niektóre marginalne wątki czy ukazać przeszłość w nowym świetle, ale także uciec ze stale rozbudowywanego uniwersum do innych, mniej wyeksploatowanych światów. Obie motywacje można znaleźć w dwóch zbiorach opowiadań Alastaira Reynoldsa: „Galactic North” – powiązanym z „Przestrzenią objawienia” – oraz „Zima Blue”.
„Batavia” to kolejna pozycja nawiązująca do kolonizacji i zdobywania jak największych profitów z handlu morskiego z krajami Orientu. Tym razem będziemy starali się najtrafniej inwestować nasz kapitał w odpowiednie kompanie handlowe – i zdobywać dzięki temu zarówno towary, jak i monopole.
Jeśli wino, to tylko dobrej marki…
Pierwsza wersja wystawy „Mógłbym żyć w Afryce” (I Could Live in Africa) prezentowana była od 19 do 25 kwietnia 2010 roku, w Witte de With w Rotterdamie. Wystawa wzięła swój tytuł z filmu o postpunkowej, reggaeowej grupie Izrael, nakręconego przez młodego Holendra, Jacquesa de Koninga, który pod koniec trwania stanu wojennego wylądował w Polsce i rozmawiając z członkami zespołu próbował zrozumieć, co tu się dzieje.
Od czasu do czasu i w USA powstaje historia balansująca na granicy przyzwoitości (przynajmniej tej amerykańskiej). Takim właśnie filmem są „Narodziny” z Nicole Kidman – urokliwa, choć nieco chaotyczna suita o miłości, dla której granicą nie była nawet śmierć.
Ostatnie Komentarze