Trudno nie uśmiechnąć się, widząc jak Ritchie Blackmore, były gitarzysta Deep Purple, paraduje w stroju renesansowego minstrela i wtóruje na mandolinie swojej pięknej, młodej żonie. Z drugiej strony – kto powiedział, że w jego wieku poważniej jest ganiać po scenie, niszczyć gitary i machać przerzedzoną, farbowaną czupryną? Najważniejszym jednak jest, że pod szyldem Blackmore’s Night wciąż tworzy wspaniałą muzykę, choć diametralnie inną niż kiedyś.